
Materiał archiwalny. Bieżące informacje znajdziesz w publikacji:
Listopad, a może raczej grudzień jest trudnym miesiącem dla przedsiębiorców. Są oni zmuszani do powszechnej „zrzutki” na rzecz fiskusa. To do 20 grudnia należy zapłacić podwójną zaliczkę na podatek dochodowy.
Wysokość tej podwójnej zaliczki oparta jest o dochód w miesiącu listopadzie.
Praktyka bezpłatnego kredytowania naszego państwa miała skończyć się w 2010 roku. Jednak kryzys „wymusił” na obecnej koalicji przedłużenie tej patologii. Jeśli rządzącym uda się przeprowadzić stosowne zmiany legislacyjne, to rozwiązanie z podwójną zaliczką na podatek dochodowy będzie obowiązywać co najmniej do 2012.
Jak z każdą patologią, tak i z tą przedsiębiorcy starają się sobie radzić, dokonując w listopadzie zakupów, które zmniejszają podstawę do opodatkowania.
Jednym ze sposobów jest zawarcie w listopadzie umowy, bądź umów leasingu, czy to na samochód, czy też jakikolwiek inny środek trwały. Czynsz inicjalny umowy leasingu, może być dobrym sposobem na dodatkowe koszty w firmie.
W ten sposób zresztą, do skorzystania z leasingu w listopadzie, zachęcają firmy leasingowe, przedstawiciele, pośrednicy, itp.
Tu jednak należy wykazać się ostrożnością. Od jakiegoś czasu organy skarbowe dość specyficznie traktują czynsz inicjalny. Według interpretacji niektórych Urzędów Skarbowych, czynsz inicjalny nie może być zaliczony jednorazowo do kosztów uzyskania przychodu. Organy skarbowe utrzymują, że koszt pierwszej wpłaty powinien być zaliczany do kosztów proporcjonalnie przez cały okres trwania umowy leasingu.
Dzieje się tak zwłaszcza wtedy kiedy z umowy leasingu wynika, że np. 10% wpłata była konieczna, żeby umowa mogła w ogóle być realizowana. Więc jak na ironię, im większa wpłata wstępna tym mniejsze ryzyko, że fiskus się doczepi.
Oczywiście firmy leasingowe w jakiś sposób radzą sobie z problemem, w taki sposób konstruując zapisy umowy, żeby nie narażać na problemy swoich klientów. Między innymi czynsz leasingowy nazywany jest czynszem zerowym lub wręcz pierwszą ratą, itd.
Jak to w Polsce bywa sprawa ta nie jest jednoznaczna. Pocieszeniem jednak jest orzecznictwo sądów, które nie potwierdzaa tak niekorzystnej interpretacji przez skarbówkę. Podczas ewentualnej kontroli i wątpliwości, warto powoływać się na wyroki Wojewódzkich Sądów Administracyjnych, które przynają rację przedsiębiorcom:
I SA/Bk 614/08
I SA/Gd 269/09
I SA/Go 214/09
I SA/Kr 1076/09
I SA/Wr 633/09
III SA/WA 1519/08
Data publikacji: 04.11.2009






