
Początek wiosny jest jednocześnie początkiem „sezonu” na leasing motocykli. Potrwa on co najmniej do pierwszych miesięcy lata. Leasing motocykla nie zawsze jednak jest tylko zaspokojeniem potrzeb związanych z prywatnym hobby, które dzięki leasingowi można „wrzucić” w koszty. Coraz bardziej zatłoczone i ciężko przejezdne miasta powodują, że jednośladem zwyczajnie szybciej jest dotrzeć do pracy, a także na umówione spotkanie.
To co w krajach o cieplejszym klimacie jest normą „od zawsze” – czyli widok nawet menedżera w garniturze i w kasku – także już w naszej szerokości geograficznej budzi coraz mniejsze zdziwienie.
Do tego doliczyć można całą rzeszę przedsiębiorców, którzy nie wyobrażają sobie prowadzenia działalności gospodarczej bez zdania się na motocykle i skutery. Mogą to być różnego rodzaju miejskie usługi kurierskie, czy też dostarczanie pizzy i „fast foodów” na telefon.
Poza oszczędnością czasu w przemieszczaniu się i poszukiwaniu miejsca parkingowego dochodzą również oszczędności czysto finansowe. Przeciętny jednoślad, zwłaszcza skuter, jest sporo tańszy od choćby najtańszego samochodu, a do tego zużywa mniej paliwa.
Trudno zatem dziwić się, że zapotrzebowanie na jednoślady rośnie także wśród przedsiębiorców. Zwiększającemu się popytowi naprzeciw wychodzą również firmy leasingowe oferując leasing tego typu pojazdów – zarówno motocykli, skuterów, a także quadów - jednak robią to bez większego entuzjazmu.
Leasing motocykli nie jest usługą szczególnie popularną – zwłaszcza porównując ją do leasingu samochodów osobowych i lekkich dostawczych.
Co prawda – podobnie jak w przypadku samochodów – również w przypadku leasingu motocykli oferowane są procedury uproszczone, jednak firm leasingowych oferujących takie rozwiązania jest stosunkowo niewiele. Jedynie siedem firm leasingowych deklaruje, że leasing motocykli jest dostępny w ich ofercie.
Z czego wynika niechęć? Przede wszystkim motocykle są przedmiotami leasingu o podwyższonym ryzyku. Łatwiej je ukraść, a także częściej ulegają szkodom. Odzwierciedlają to wysokie stawki ubezpieczenia motocykli, które są pochodną statystyk szkodowości prowadzonych przez firmy ubezpieczeniowe.
Jako ciekawostkę można podać fakt, że jedna z większych firm leasingowych, która zawiera umowy leasingu motocykli, odmawia jednocześnie finansowania w przypadku „ścigaczy”. Nieoficjalny powód? Śmiertelność wśród dotychczasowych leasingobiorców…
Z pewnością leasing motocykli będzie coraz popularniejszy, a jego dostępność będzie rosła wprost proporcjonalnie do wzrostu popularności i kultury użytkowania jednośladów. Póki co firmy leasingowe traktują ten obszar bardziej eksperymentalnie niż priorytetowo.
Pomimo istnienia procedur uproszczonych na tego typu przedmioty, nie każdy przedsiębiorca może uzyskać zgodę na finansowanie, a już zdecydowanie nie na każdy typ jednośladu.
VAT w leasingu motocykli
Jedną z kontrowersji związanych z leasingiem motocykli jest możliwość odliczania VAT. Dotyczy to zresztą nie tylko leasingu, ale zakupu i użytkowania w firmie jednośladów w ogóle.
Urzędy skarbowe przez długi czas podzielone były w opiniach. Jedne umożliwiały podatnikom odliczanie VAT od zakupu, a także rat leasingu w całości, za to inne (niestety większość) uważały, że podatnicy mogą odliczyć jedynie 60% kwoty VAT i nie więcej niż 6 tyś. złotych. Czyli podobnie jak ma to miejsce w przypadku samochodów osobowych.
Dopiero Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem do sprawy sygn. I FSK 8/08, rozstrzygnął, że motocykl w firmie umożliwia pełne odliczenia VAT – zarówno od zakupu i rat leasingu, jak i zakupu paliwa do niego.
Data publikacji: 31.03.2010






