Publikacja dotycząca leasingu

Od kilku miesięcy holenderski Rabobank sonduje rynek w poszukiwaniu zainteresowanych zakupem kontrolowanego przez siebie Banku BGŻ. Sprawy nabierają tempa…

Są chętni na bank

Włoski Unicredit, właściciel Banku Pekao, przed kilkoma dniami oficjalnie poinformował, że złożył wstępną ofertę kupna Banku BGŻ S.A.

Z kolei z nieoficjalnych doniesień wynika, że poza Włochami chrapkę na przejęcie banku mają także francuskie Credit Agricole i BNP Paribas, holenderski ING, wreszcie polski Getin Noble Bank oraz Alior Bank wspierany przez PZU.

Co ze spółką leasingową?

Zwyczajowo, jeżeli bank zmienia właściciela, to ma to wpływ także na losy należącej do niego spółki leasingowej. W przypadku przejęcia BPH przez Pekao, czy choćby – niedawno – Kredyt Banku przez BZ WBK, łączyły się nie tylko banki, ale także ich spółki prowadzące działalność leasingową. Oczywistym jest też, że w większości przypadków z rynku znikała marka przejmowanej firmy.

Z BGŻ Leasing może być inaczej

Z BGŻ Leasing mamy jednak do czynienia z sytuacją inną niż we wspomnianych przypadkach. Bank BGŻ jest właścicielem „zaledwie” 49 proc. BGŻ Leasing. Pozostałe 51 proc. i jednocześnie kontrolę nad firmą sprawuje De Lage Landen International.

Jest to spółka córka Rabobanku kontrolująca jednocześnie De Lage Landen Leasing Polska, czyli inną firmę leasingową działającą na polskim rynku.

Wątpliwe jest zatem, żeby ewentualny nowy właściciel BGŻ chciał zapłacić także za pakiet spółki leasingowej, kontrolowanej de facto przez konkurencję.

Dwa scenariusze

Możliwe są więc dwa scenariusze. Holendrzy zdecydują się sprzedać BGŻ Leasing w „całości”, czyli nie tylko 49 proc. należące do BGŻ, ale także pozostałe 51 proc., których nominalnym właścicielem jest De Lage Landen International.

Drugim wariantem jest odkupienie przez DLLI 49 proc. udziałów od Banku BGŻ jeszcze zanim dojdzie do ostatecznej transakcji przejścia banku w nowe ręce.

To drugie rozwiązanie wydaje się bardziej prawdopodobne. BGŻ Leasing od wielu lat ściśle współpracuje z polską spółką leasingową De Lage Landen. Firmy dzielą ze sobą tę samą siedzibę oraz specjalizują się w finansowaniu tej samej grupy produktowej – maszyny i urządzenia, głównie sprzęt rolniczy. Wreszcie, od końca 2012 roku, wspólnie raportują swoje wyniki sprzedaży do ZPL.

Wygląda na to, że związki BGŻ Leasing są dużo ściślejsze z DLLI niż z drugim udziałowcem, którego nazwę nosi spółka.

Z drugiej strony trzeba pamiętać, że BGŻ Leasing docierał ze swoją ofertą głównie do klientów Banku BGŻ. Czy jest zatem sens pozostawiać sobie kontrolę nad firmą, której drastycznie skurczy się źródło klientów? Tak, jeżeli Holendrzy nie chcieliby utracić dotychczasowego portfela BGŻ Leasing. W przeciwnym razie, przejmowanie firmy bez rynku dystrybucji wydaje się mało sensowne.

Jednak trzeci scenariusz?

Chyba, że do oferty sprzedaży banku, Holendrzy zdecydują się dorzucić BGŻ Leasing w pakiecie z De Lage Landen Leasing Polska...

Zdecydowanie zbyt daleko wybiegamy w przyszłość. Tak naprawdę sprzedaż choćby samego banku nie jest jeszcze przesądzona. Niemniej będziemy śledzić dalszy rozwój sytuacji, tym bardziej, że BGŻ Leasing wraz DLL Leasing Polska należą do liderów finansowania maszyn i urządzeń – wspólnie zajmują 6 miejsce po pierwszym półroczu 2013 roku.

Joomla SEF URLs by Artio
 

Portal FmLeasing.pl