Renault Talisman

Chociaż kolejne badania pokazują duże zadowolenie przedsiębiorców korzystających z leasingu, nawet na poziomie 80 - 90% (np.: tu lub tu), to w internecie usługa ta nie ma najlepszego PR. W dobie mediów społecznościowych wiele osób ma poczucie, że może wziąć sprawy w swoje ręce i wyrazić negatywną opinię o produkcie, usłudze czy firmie, nawet jeżeli ta krytyka niekoniecznie jest sprawiedliwa. Na youtube pojawił się filmik piętnujący jedną z firm leasingowych. Sprawdźmy, czy słusznie.| Artykuł z 31 marca 2017, ostatnio aktualizowany w dniu 4 maja 2017

Zachar OFF: „Zrobiony w… leasing” - o co chodzi?

Otrzymaliśmy informację od jednego z naszych użytkowników (dziękujemy!) o pojawieniu się na motoryzacyjnym kanale Zachar OFF na youtube filmu, w którym jego autor omawia swoją przygodę z samochodem Renault Talisman wziętym w leasing w Masterlease. Dodajmy z samochodem podobno bardzo awaryjnym, za który producent najwyraźniej postanowił zwrócić pieniądze. Jednak auto jest leasingowane, co powoduje pewne konsekwencje, z których istnienia najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy jego użytkownik.

Zrobiony w... leasing Źródło: Youtube/Zachar OFF

W dużym skrócie - jeżeli ktoś nie ma ochoty oglądać filmu - autor informuje, że wziął w leasing Renault Talisman w czerwcu 2016 roku. Sprzedającym auto był dealer Renault Polmotor, a finansującym firma Masterlease. Po opublikowaniu w grudniu 2016 na kanale youtube bardzo krytycznego filmu o usterkach użytkowanego Talismana dostawca poinformował telefonicznie autora o decyzji importera marki Renault zwrotu ceny samochodu. Co jednak oczywiste, zwrot ten dokonany zostanie na rzecz Masterlease, czyli formalnego właściciela pojazdu. Natomiast autor wyraża w filmie zdziwienie, że z kolei Masterlease nie chce zwrócić mu poniesionych z tytułu leasingu opłat, które wycenia na 46 tysięcy złotych, a na które składa się czynsz inicjalny i zapłacone raty.

Leasing i wadliwy przedmiot - postępowanie

Tymczasem Masterlease nie ponosi odpowiedzialności za wady wybranego przez klienta samochodu, co jest nie tylko logiczne, ale także opisane w Kodeksie Cywilnym Art. 7098. Logiczność takiego rozwiązania wyjaśnialiśmy m.in. w naszej publikacji. Jednocześnie zapisy kodeksowe i praktyka daje leasingobiorcy uprawnienia dochodzenia swoich praw wobec dostawy z powodu wad dostarczonego samochodu. Na wniosek korzystającego możliwe jest także odstąpienie przez finansującego od umowy ze zbywcą, co powoduje wygaśnięcie i rozliczenie umowy leasingu.

Masterlease ma zwrócić całość?

Wygaśnięcie umowy nie oznacza jednak, że Masterlease ma obowiązek zwrócić klientowi wszystkie zapłacone przez niego opłaty, bo niby dlaczego? To nie Masterlease wybrało samochód do finansowania, tylko klient. Po wygaśnięciu umowy leasingodawcy należy się odszkodowanie w postaci wszystkich pozostałych do końca leasingu rat pomniejszonych o korzyści, jakie finansujący uzyskał wskutek ich zapłaty przed umówionym terminem i wygaśnięcia umowy leasingu oraz umowy ze zbywcą.

Oznacza to, że Masterlease musi pomniejszyć swoją należność o część odsetek z tytułu leasingu oraz o kwotę uzyskaną od Renault Polmotor. Ewentualna nadwyżka, która trafi do finansującego, powinna zostać przekazana leasingobiorcy - taka jest praktyka. Oczekiwanie, że finansujący miałby zwrócić całość kosztów, które poniósł klient, wydaje się być niedorzeczne, bo okazałoby się, że Masterlease musiałby dołożyć do interesu nie ze swojej winy.

Co dalej?

Autor filmu i jednocześnie użytkownik nieszczęsnego Talismana informuje, że obecnie umowa leasingu jest wypowiedziana, a on sam przetrzymuje samochód jako „zakładnika”. Z komentarzy, które umieszcza w internecie wynika, że jest zadowolony z faktu, że nie otrzymuje kolejnych faktur i nie musi nic płacić. Prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy, że Masterlease może naliczyć wysokie opłaty za bezumowne korzystanie z samochodu. W ciągu kilkunastu tygodni mogą one nawet przekroczyć wartość pojazdu i rosnąć dalej…

Podsumowanie

Najprawdopodobniej brak znajomości prawa w połączeniu z dziwacznie rozumianą sprawiedliwością (bo dlaczego Masterlease miałby ponosić konsekwencje wadliwego samochodu) sprowadziło w tym momencie na użytkownika spore kłopoty. Grożą mu nie tylko konsekwencje finansowe, ale także zarzut karny za przywłaszczenie samochodu.

Niewykluczone, że przekonany o sile swojego oddziaływania w mediach społecznościowych, zamiast spróbować jak najbardziej polubownie rozliczyć leasing z Masterlease, postanowił zalicytować wysoko, chyba zbyt wysoko… Obecnie Masterlease może nie tylko żądać wysokich kwot z tytułu leasingu, ale także czuć się zniesławione, co dla autora może oznaczać dalsze problemy…

Natomiast użytkownicy sieci dostali kolejny materiał, który - najprawdopodobniej niesłusznie w tym przypadku - podkopuje zaufanie do firm leasingowych i może zrażać do samej usługi leasingu.

Komentarz Masterlease

W dniu 4 kwietnia otrzymaliśmy komentarz Masterlease, który publikujemy w całości poniżej.

Jesteśmy zaskoczeni pojawieniem się naszej firmy w materiale „Zrobiony w… leasing” na kanale Youtube Zachar OFF, tym bardziej, że Masterlease jest tylko i wyłącznie partnerem finansującym, w formie leasingu, samodzielny wybór Klienta. Wydawać by się mogło, że zasada uczciwego dziennikarstwa wymaga uwzględnienia stanowiska firmy, której nazwa pojawia się w reportażu.

Bardzo cieszymy się z deklaracji, która pojawiła się w materiale, że Pan Marek – bohater reportażu – wyraża wolę zmiany swojego dotychczasowego stanowiska i zwrotu pojazdu właścicielowi. Zwrócenie pojazdu jest podstawą do jakichkolwiek dalszych rozmów. Bez realizacji wspomnianego zwrotu pojazdu jako podmiot działający na podstawie przepisów prawa, nie mamy możliwości rozwiązania problemu na drodze innej, niż sądowa

Jesteśmy przekonani, że to właśnie rozmowy, próby znalezienia kompromisu, zabrakło od samego początku. Nigdy nie spotkaliśmy się z inicjatywą dialogu, a pierwszym kontaktem, jaki otrzymaliśmy w rzeczonej sprawie, było roszczenie prawne, opierające się o argumenty zupełnie inne niż usterki techniczne samochodu. Stanowcze wejście na drogę prawną przez Pana Marka nie dało nam szansy na pozytywną interwencję w sprawie u naszych partnerów.

Mimo świadomości siły argumentów prawnych, które są po naszej stronie chcielibyśmy zadeklarować, że postaramy się doprowadzić do spotkania wszystkich stron, którego celem będzie wypracowanie ugody. Mamy nadzieję, że dojdzie do niego w możliwie szybkim terminie.


 Aktualizowano: 04 maj 2017

Pomyślne zakończenie

Wygląda na to, że sprawa dobiegła pomyślnego końca. Pomyślnego przede wszystkim dla klienta, bp sądząc po jego wypowiedzi w kolejnym filmiku umieszczonym w serwisie YouTube (link do materiału znajduje się na naszym forum) jest on zadowolony nie tylko z rozstrzygnięcia, ale także sposobu załatwienia sporu.

Czy to zasługa siły mediów społecznościowych, czy też dobrej woli Masterlease? Pewnie jednego i drugiego po trochu niemniej bez kompromisowego podejścia rozwiązanie sporu w ten sposób nie byłoby możliwe.

Dlatego zawsze namawiamy, żeby komunikować się z finansującym w każdej konfliktowej sprawie, wyjaśniać wątpliwości i próbować doprowadzić do porozumienia. Nawiasem mówiąc przedstawiciele Masterlease w rozmowie z nami przyznali, że ta sprawa jest dla nich sygnałem, jak niska jest wiedza niektórych klientów na temat leasingu i wynajmu. Dało im to na tyle do myślenia, że zastanawiają się co mogą zrobić, żeby klienci wiążący się kontraktem byli jednak lepiej wyedukowani i bardziej świadomi swoich praw i obowiązków.

Indywidualna pomoc w wyborze oferty i leasingodawcy

Pamiętaj, że użytkownicy, którzy skorzystali z naszej Wyszukiwarki Leasingu otrzymują od nas bezpłatne wsparcie w postaci analizy otrzymanych ofert i warunków umów. Sprawdź, jak bardzo ułatwia to wybór leasingu i pozwala uchronić się przed poważnymi błędami. Dowiedz się więcej >

 

Foto: freedigitalphotos.net

Joomla SEF URLs by Artio

facebook-twitter

Portal FmLeasing.pl