Poznaj cztery najczęstsze i najbardziej kosztowne błędy przy leasingu samochodu osobowego. Pokazujemy nie tylko, na czym polegają, ale przede wszystkim jak ich uniknąć – dzięki temu oszczędzisz pieniądze i unikniesz przykrych niespodzianek w trakcie umowy. Te same wskazówki wykorzystasz zresztą przy leasingu innych środków trwałych, np. maszyn czy sprzętu.
Artykuł dotyczy: 4 najczęstsze błędy przy leasingu samochodu: zła oferta, drogi GAP w salonie, przepłacone AC/OC. Sprawdź, jak ich uniknąć i realnie obniżyć koszty umowy.
Spis treści
- Błąd nr 1: Niestaranny wybór oferty leasingowej
- Błąd nr 2: Przepłacanie za ubezpieczenia
- Błąd nr 3: Złe oszacowanie okresu finansowania
- Błąd nr 4: Przecenienie lub niedocenienie swoich możliwości finansowych
- Najczęstsze pytania o błędy przy leasingu samochodu
- Jak uniknąć tych błędów? Podsumowanie
Kosztownym błędom można z łatwością zapobiegać, świadomie wybierając leasingodawcę i pilnując dwóch momentów: podpisania umowy oraz przedłużenia ubezpieczenia.
Większość kosztownych błędów w leasingu popełnia się w dwóch momentach. Pierwszy to wybór oferty i podpisanie umowy – wtedy decydujesz o wszystkim na kilka lat do przodu. Drugi przychodzi później, gdy trzeba przedłużyć polisę na kolejny rok i większość osób robi to bezrefleksyjnie. Dobra wiadomość jest taka, że każdemu z tych błędów da się zapobiec, jeśli wiesz, czego szukać.
Błąd nr 1: Niestaranny wybór oferty leasingowej
To temat na oddzielne rozważania, dlaczego tak wiele osób potrafi tygodniami wybierać model auta, negocjować jego cenę i pojechać na przysłowiowy drugi koniec Polski po lepszy rabat u dealera albo po ciekawy egzemplarz używany – a na wybór finansowania nie poświęca nawet ułamka tego czasu. Dotyczy to zresztą nie tylko leasingu, ale także kredytu.
Mnóstwo przedsiębiorców bierze po prostu pierwszego lepszego leasingodawcę, „podsuniętego” u dealera lub w komisie. Bez porównania z konkurencją, bez przeczytania umowy. Czasem wynika to z mylnego przekonania, że oferty wszystkich firm leasingowych są do siebie zbliżone, czasem ze zwykłego braku rozeznania albo opieszałości. Efekt bywa kosztowny – droga oferta z wysoką prowizją sprzedawcy zaszytą w racie – i frustrujący: złe zapisy w umowie oraz finansujący, z którym trudno się dogadać.
Świadomie wybierz ofertę i leasingodawcę
Poświęć minimum czasu, żeby zebrać z rynku choćby kilka ofert różnych firm leasingowych i porównać je ze sobą. Na co zwrócić uwagę przy takim porównaniu, jak negocjować warunki i czego się wystrzegać – opisaliśmy dokładnie w naszym Megaporadniku: Umiejętny wybór oferty leasingu.
Wygodniejszym rozwiązaniem będzie skorzystanie z Wyszukiwarki Leasingu, która pokaże Ci oferty czołowych polskich leasingodawców bez pośredników. Dodatkowo otrzymasz bezpłatną analizę tych ofert i warunków umownych.
Błąd nr 2: Przepłacanie za ubezpieczenia
Ubezpieczenie to – zaraz po samej racie – największy koszt w leasingu samochodu. Kryją się tu dwie zupełnie różne pułapki, w dwóch różnych momentach: jedna przy corocznym przedłużaniu polisy AC i OC, druga przy jednorazowym zakupie GAP-u w dniu podpisania umowy.
AC i OC: problem pojawia się dopiero przy przedłużeniu
W pierwszym roku zwykle nie ma się czym martwić. Pakiet OC i AC proponowany przez leasingodawcę albo dealera bywa naprawdę tani, czasem nawet tańszy niż to, co znalazłbyś na własną rękę. To nie przypadek: takie stawki są niejako dotowane, żeby uatrakcyjnić ofertę i przekonać Cię do podpisania umowy właśnie tutaj.
Prawdziwy rachunek przychodzi rok później. Największe „przebicia” na ubezpieczeniu zdarzają się przy kontynuacji polisy na drugi i kolejne lata finansowania. Klient jest już związany umową, więc część leasingodawców z premedytacją proponuje drogie przedłużenia – licząc na to, że nikomu nie będzie się chciało szukać alternatywy. W przypadku samochodów mówimy o naprawdę dużych kwotach.
Dlatego jeszcze przed końcem pierwszego roku, najlepiej co najmniej miesiąc przed wygaśnięciem bieżącej polisy, rozejrzyj się po rynku i sprawdź, ile kosztowałoby to samo ubezpieczenie kupione samodzielnie. Potem poinformuj leasingodawcę, że rozważasz polisę u zewnętrznego ubezpieczyciela. Jest duża szansa, że finansujący – widząc, że ma do czynienia ze świadomym klientem – sam zaproponuje Ci konkurencyjną stawkę. Cały schemat opisaliśmy tutaj: Jak nie przepłacić za ubezpieczenie w leasingu?
Warunki tej rozgrywki ustalasz jednak dużo wcześniej – już przy wyborze finansującego:
- wybieraj leasingodawcę, który albo oferuje rozsądne stawki ubezpieczeń, albo przynajmniej nie utrudnia skorzystania z polisy kupionej samodzielnie,
- sprawdź w OWUL (ogólnych warunkach umowy leasingu), jakie wymogi musi spełniać polisa zewnętrzna i czy za jej akceptację nie ma dodatkowej opłaty,
- zapisz sobie w kalendarzu datę końca polisy, żeby nie zostać z propozycją przedłużenia na dwa dni przed terminem.
GAP: kupujesz go raz, więc uważaj przy podpisywaniu umowy
Z ubezpieczeniem GAP jest odwrotnie niż z AC. To dobrowolne ubezpieczenie, które przy kradzieży lub szkodzie całkowitej dopłaca różnicę między odszkodowaniem z AC (czyli wartością rynkową auta w dniu szkody) a ceną z faktury zakupu. Kupujesz je jednorazowo, na cały okres finansowania – nie ma tu żadnego corocznego przedłużenia, przy którym mógłbyś się rozmyślić i poszukać taniej.
Dlatego cała uwaga musi się skupić na jednym momencie: podpisywaniu umowy. GAP sprzedawany w salonie i przez firmy leasingowe potrafi być bardzo drogi – dla sprzedawcy to po prostu dobrze płatny dodatek do transakcji, a klient podpisuje wszystko jednym ciągiem i rzadko porównuje tę pozycję z rynkiem. Raz przepłacone, zostaje z Tobą do końca umowy.
Zanim więc cokolwiek podpiszesz, sprawdź, ile ta sama ochrona kosztuje poza salonem – zajmie Ci to dosłownie chwilę w Kalkulatorze GAP. GAP fakturowy kupisz u nas taniej, a przy okazji ubezpieczonym jesteś Ty, a nie firma leasingowa. To praktyczna różnica: odszkodowanie trafia do Ciebie i nie potrzebujesz zgody leasingodawcy ani na zakup polisy, ani na wypłatę pieniędzy. Ma to szczególne znaczenie przy umowie z wysokim wykupem, gdzie zobowiązanie spada wolno, a wartość auta i tak leci w dół.
Błąd nr 3: Złe oszacowanie okresu finansowania
Prawdopodobnie najrozsądniejszym okresem leasingu samochodu osobowego są 3, ewentualnie 4 lata. Jest to zresztą najpopularniejsza długość umowy nie tylko w Polsce, ale także w krajach zachodnich. Przemawiają za tym m.in. oszczędności podatkowe, bo taki okres pozwala dość szybko zaliczyć koszty związane z nabyciem auta.
Z drugiej strony dłuższa umowa obniża miesięczną ratę. Dlatego wielu klientów decyduje się na maksymalnie długi okres finansowania, czasem nawet 7-letni. Tyle że tak długi leasing potrafi w pewnym momencie stać się udręką. Po 3-4 latach samochód jest już często wyeksploatowany albo najzwyczajniej w świecie przestaje cieszyć. Zaczynasz rozglądać się za nowszymi modelami z ciekawszym wyposażeniem, a tu jeszcze kawał zobowiązania do spłaty… Owszem, okres finansowania można w pewnym momencie skrócić i spłacić całość przed czasem, ale zazwyczaj jest to dość kosztowne.
Rozsądnie dobierz okres leasingu
Warto, żebyś dobrał okres spłaty tak, aby miesięczna rata nie była przesadnym obciążeniem, ale też żeby umowa nie trwała dłużej, niż podpowiada Ci zdrowy rozsądek i dotychczasowe doświadczenia – jedni nudzą się autami bardzo szybko, inni jeżdżą nimi po wiele lat.
Błąd nr 4: Przecenienie lub niedocenienie swoich możliwości finansowych
Ten punkt częściowo łączy się z poprzednim. Chodzi o to, żeby dobrać nie tylko okres leasingu, ale też auto o takiej cenie, aby raty nie stały się dla Ciebie zbyt dużym ciężarem. Niektórzy decydują się na samochód zbyt drogi jak na swoje obecne możliwości i o ile stać ich na samą ratę, to każdy dodatkowy koszt – ubezpieczenie, przeglądy, naprawy – zaczyna poważnie nadszarpywać firmowy, a często także domowy budżet.
Problem dotyczy również osób wybierających leasing z wysokim wykupem, który w założeniu miał obniżyć ratę. Na koniec okazuje się, że ciężko uzbierać kilka, a czasem kilkanaście tysięcy złotych, żeby jednorazowo zamknąć umowę.
Po drugiej stronie skali są osoby zachowawcze i oszczędne, które biorą w leasing tanie auto. Potem okazuje się, że biznes rozwija się dynamicznie, w firmie potrzebne są większe koszty podatkowe, a zbyt tani samochód przestaje dawać odpowiednią tarczę podatkową.
Oszacuj swoją płynność finansową w perspektywie kilku lat
Oczywiście życzymy wszystkim wyłącznie takich problemów, jak „zbyt szybko” rosnące dochody. Podsumowując jednak ten punkt – to właśnie niedoszacowanie lub przeszacowanie swoich możliwości finansowych jest jednym z większych i najbardziej frustrujących błędów w leasingu. Składa się na nie zły dobór okresu finansowania oraz nierozsądny wybór samochodu – zbyt drogiego albo zbyt taniego.
Jeśli już się w tym znajdziesz, wyjściem może być znalezienie chętnego na przejęcie umowy. Więcej na ten temat: Cesja (przejęcie) umowy leasingu – jak dokonać?
Najczęstsze pytania o błędy przy leasingu samochodu
Jaki jest najczęstszy błąd przy leasingu samochodu?
Przyjęcie pierwszej oferty podsuniętej u dealera, bez porównania jej z konkurencją. Najczęściej zawiera ona prowizję pośrednika wliczoną w ratę, więc nie widać jej jako osobnej pozycji w harmonogramie – zobaczysz ją dopiero wtedy, gdy zestawisz całkowity koszt kilku ofert obok siebie.
Czy leasingodawca może kazać mi kupić ubezpieczenie u siebie?
Nie może Cię do tego zmusić, ale może określić wymogi, jakie musi spełniać polisa – zakres, sumę ubezpieczenia, brak udziałów własnych. Część firm pobiera też opłatę za weryfikację i akceptację polisy kupionej poza nimi. Sprawdź te zapisy w OWUL jeszcze przed podpisaniem umowy.
Czy GAP muszę kupić w salonie razem z samochodem?
Nie. GAP to ubezpieczenie dobrowolne i możesz kupić je niezależnie od tego, kto sprzedaje Ci auto i kto je finansuje. Na FmLeasing.pl kupisz GAP fakturowy taniej niż w salonie, a ubezpieczonym jesteś Ty – nie firma leasingowa – więc to Ty otrzymujesz odszkodowanie. Cenę sprawdzisz od ręki w Kalkulatorze GAP.
Czy przy leasingu z wysokim wykupem GAP jest ważniejszy?
Tak, i to wyraźnie. Przy wysokim wykupie zobowiązanie wobec leasingodawcy spada wolno, a wartość auta i tak leci w dół. Jeśli dojdzie do szkody całkowitej, odszkodowanie z AC może nie wystarczyć na zamknięcie umowy – i to właśnie tę lukę pokrywa GAP fakturowy.
Na ile lat najlepiej wziąć samochód w leasing?
Standardem są 3–4 lata i dla większości firm to rozsądny wybór. Skróć ten okres, jeśli robisz bardzo duże przebiegi – auto szybciej się zużyje i szybciej stracisz na jego wartości. Wydłużaj tylko wtedy, gdy naprawdę zamierzasz jeździć tym samochodem do końca umowy, bo wcześniejsze zamknięcie leasingu kosztuje.
Co zrobić, gdy rata leasingu przestaje być do udźwignięcia?
Masz kilka wyjść, każde z innym kosztem: cesja umowy na inną firmę, skrócenie umowy i wcześniejsza spłata albo rozmowa z finansującym o zmianie harmonogramu. Im wcześniej się za to zabierzesz, tym większe pole manewru – przy zaległościach w ratach opcje szybko się kurczą.
Jak uniknąć tych błędów? Podsumowanie
Wszystkie cztery błędy mają wspólny mianownik: pośpiech i brak porównania. Auto wybieramy tygodniami, a finansowanie i ubezpieczenie – w kilkanaście minut przy biurku sprzedawcy. Jeśli chcesz to odwrócić, zacznij od dwóch najprostszych kroków: zbierz kilka ofert w Wyszukiwarce Leasingu i sprawdź cenę ochrony w Kalkulatorze GAP, zanim podpiszesz cokolwiek w salonie. A potem zapisz w kalendarzu datę końca pierwszej polisy AC/OC, żeby mieć czas na wynegocjowanie dobrych warunków przedłużenia.
Więcej o leasingu samochodów?
Tu dowiesz się wszystkiego o finansowaniu samochodów osobowych i dostawczych - znajdziesz oferty oraz skorzystasz z przewodnika: Auto Leasing - oferty i przewodnik
Wyszukiwarka ofert leasingowych
Skontaktuj się z najlepiej ocenianymi leasingodawcami,
otrzymaj od nich oferty leasingu
i w prosty sposób wybierz tańsze finansowanie
Chcesz dowiedzieć się więcej?
Komentuj i czytaj komentarze do tego artykułu na forum: Błędy popełniane przy wyborze leasingodawcy i ofercie finansowania pojazdów. Łatwo im zapobiec jeśli się o nich wie >
Autor: Michał Krupiński
Jestem wydawcą i współzałożycielem FmLeasing.pl, w branży leasingowej od 2000 roku. Specjalizuję się w analizie ofert leasingowych i produktów oferowanych przez branżę, podatkowych i prawnych aspektach finansowania firmowych aktywów, oraz ubezpieczeniach w leasingu. Reprezentuję stronę leasingobiorcy — piszę o tym, jak wybrać leasing oraz ubezpieczenia mu towarzyszące i nie przepłacić.
Chętnie odpowiem na pytania dotyczące niniejszej publikacji. Kontakt i więcej informacji o mnie na stronie: Michał Krupiński

Komentuj i czytaj komentarze do tego artykułu na forum: 


