Leasing fabryczny potrafi kusić naprawdę niską ratą – czasem tak niską, że leasingodawcy bankowi po prostu nie mają czym odpowiedzieć. Problem w tym, że temat fabrycznego finansowania od lat przewija się w sensie negatywnym. Skargi dotyczą kontaktu, rozliczeń i koszmarnie drogiego ubezpieczenia GAP dokładanego do umowy w salonie. Czas na podsumowanie: gdzie leasing fabryczny naprawdę wygrywa, a gdzie potrafi kosztować Cię znacznie więcej, niż myślisz
Krótko: tania rata, drogi GAP i fatalny kontakt
Firmy leasingowe oferujące tzw. fabryczne finansowanie potrafią dać bardzo dobre oprocentowanie, ale należą do najgorzej ocenianych pod względem obsługi klienta.
Wszystko przez to, że nie mają bodźca, żeby szanować raz pozyskanego klienta. A ubezpieczenie GAP dokładane do takiej umowy jest z reguły wielokrotnie droższe od rynkowego – i to Ty za to płacisz, choć odszkodowanie i tak trafia do leasingodawcy.
Spis treści
- Co to jest leasing fabryczny i kto go oferuje?
- Jakie są główne wady leasingu fabrycznego?
- Dlaczego GAP w leasingu fabrycznym jest tak drogi?
- Dlaczego leasingodawcy fabryczni tak działają?
- Czy leasing od dealera z innej firmy jest lepszy?
- Najczęstsze pytania o leasing fabryczny
- Czy warto brać leasing fabryczny? Podsumowanie
Co to jest leasing fabryczny i kto go oferuje?
Leasingodawcy fabryczni to firmy działające (najczęściej) w ramach tej samej grupy kapitałowej, która jednocześnie sprzedaje samochody bądź maszyny i urządzenia. Mówiąc prościej: producent aut ma własną spółkę leasingową i to ona finansuje zakup jego samochodów.
Najbardziej znane przykłady na polskim rynku to Toyota Leasing (finansowanie aut Toyoty i Lexusa), Volkswagen Leasing (a wraz z nim Audi, Škoda, Seat, Cupra, Porsche) czy Mobilize Financial Services obsługujące marki Renault i Dacia.
Osobna historia to grupa Stellantis. Do 2023 roku marki Peugeot i Citroën finansował PSA Finance, a Fiata, Jeepa czy Alfę Romeo – FCA Leasing. Po połączeniu Grupy PSA z Fiat Chrysler Automobiles wszystko trafiło pod jeden szyld: Banque PSA Finance zmieniła nazwę na Stellantis Financial Services (w Polsce: Stellantis Financial Services Polska sp. z o.o., dawniej PSA Finance Polska), a leasing operacyjny i wynajem przejęła spółka Leasys, powstała z połączenia Leasys i Free2move Lease. Dziś jeden fabryczny finansujący obsługuje więc wszystkie marki Stellantisa – Peugeot, Citroën, DS, Opel, Fiat, Jeep, Alfa Romeo, Abarth i Lancię.
W przypadku maszyn i urządzeń podobnie działa choćby Caterpillar Financial Services.
Innymi słowy – chcąc nabyć auto danej marki i sfinansować je leasingiem, jest duża szansa, że w salonie dealerskim będziesz namawiany do skorzystania z usług leasingodawcy obsługującego tę markę. Co nie oznacza oczywiście, że musisz z tej oferty skorzystać…
Innym określeniem finansowania fabrycznego jest vendor leasing.
Vendor to po angielsku sprzedawca, a leasingiem vendorowym określamy ofertę finansowania dostępną u dostawcy (zbywcy) środka trwałego. Leasing vendorowy może być proponowany klientom sprzedającego w formie leasingu fabrycznego lub w ramach współpracy sprzedającego, np.: dealera samochodowego lub dystrybutora danej marki maszyn i urządzeń z konkretną firmą leasingową. – definicja z Pojęcia leasingoweJakie są główne wady leasingu fabrycznego?
Na co uważać już przy podpisywaniu umowy w salonie?
Klient, który wypatrzył w salonie wymarzone auto, często traci czujność. Łatwiej można mu „wcisnąć” droższy leasing lub inne produkty towarzyszące, np.: ubezpieczeniowe. Niektórzy za obietnicę szybkiego odbioru samochodu są gotowi podpisać podsuwane dokumenty nawet bez zapoznania się z nimi. W ten oto sposób w salonie istnieje spore ryzyko:
- Zawarcia umowy leasingu z wysokim oprocentowaniem
- Nabycia droższego ubezpieczenia, zwłaszcza w przypadku ochrony GAP/RTI
Ten drugi punkt urósł w ostatnich latach do rangi osobnego problemu, dlatego poświęciliśmy mu całą sekcję niżej. W skrócie: sam leasing potrafi być zaoferowany naprawdę tanio, ale dodany do niego GAP – wyceniony często wielokrotnie drożej niż normalne warunki rynkowe – powoduje, że sumaryczny koszt finansowania robi się bardzo wysoki.
Słaby kontakt to największa bolączka
Fabryczni leasingodawcy mają z reguły ograniczoną do minimum kadrę. Do podpisywania umów przeszkoleni są pracownicy salonów sprzedaży pojazdów czy maszyn, dla których jest to po prostu dodatkowy obowiązek. Ciężko jest także wyjaśniać wszelkie niuanse przy podpisywaniu umowy, bo osoby takie najczęściej nie mają wiedzy na temat leasingu.
Jeżeli już w trakcie trwania umowy wydarzy się coś nieoczekiwanego, to nie ma co liczyć na pomoc pracownika dealera. Tymczasem dobry przedstawiciel handlowy (doradca) zazwyczaj jest w stanie pomóc i ułatwić postępowanie w sprawach losowych, które wymagają zaangażowania firmy leasingowej. Może to być likwidacja szkody, jakieś nieporozumienia dotyczące płatności, kradzież tablic rejestracyjnych leasingowanego samochodu i wiele, wiele innych.
W przypadku leasingodawców fabrycznych nie ma takiej osoby. Leasingobiorca jest niejako osamotniony i skazany na odhumanizowane procedury. Pozostaje kontakt telefoniczny przez call center, który działa najczęściej zgodnie z zasadą spychania odpowiedzialności na kolejne osoby (spychologia). Czego rażącym przykładem może być opisany pod tym linkiem przypadek klientki jednego z fabrycznych finansujących, która chciała wcześniej spłacić leasing. Więcej przypadków tego typu znajdziesz w naszej publikacji: Jakość obsługi klienta ma duże znaczenie w leasingu
„Nierynkowe” zapisy w umowach leasingu
Często analizujemy umowy leasingodawców fabrycznych dla naszych użytkowników i wniosek jest jeden – odstają one wyraźnie od standardów rynkowych. Regułą praktycznie jest nieumieszczanie jasnych zapisów dotyczących rozliczania wcześniej zakończonych bądź wypowiedzianych umów.
Można znaleźć też takie kwiatki jak naliczanie wysokich kar, z możliwością wypowiedzenia umowy włącznie, pod błahym pretekstem, np. w przypadku niewystąpienia do finansującego o zgodę na wyjazd zagraniczny leasingowanym samochodem. Oczywiście nie trzeba dodawać, że wydanie takiej zgody też słono kosztuje. Takich atrakcji jest o wiele więcej…
Dowolne kształtowanie rat w trakcie trwania umowy
Szanujące się firmy leasingowe najczęściej umieszczają w umowach precyzyjny mechanizm zmiany rat na skutek zmian WIBOR (to wskaźnik, od którego zależy oprocentowanie – kiedy rośnie, rosną raty, kiedy spada, powinny spadać). W zależności od tego, czy WIBOR rośnie, czy maleje, o tyle korygowana jest wysokość rat leasingowych bez zmiany marży finansującego. Nie liczcie na to samo w przypadku fabrycznych finansujących – tu zmiany opłat zależą od widzimisię. Jeśli WIBOR idzie w górę, to spokojnie można spodziewać się zwiększenia raty, ale jeżeli maleje, to nie liczmy na obniżki. Na potwierdzenie cytat:
Co do zmian rat to w październiku przy lekkim wahnięciu WIBOR 3M o 0,5 punktu procentowego rata wzrosła o około 50 pln, skok WIBOR był chwilowy, jeszcze w 2008 roku spadł on o 2,5 punktu procentowego i stale utrzymuje swój poziom, ale o zmniejszeniu raty nic nie słychać. Jak dowiedziałem się z infolinii, zarząd podął decyzję, że w lipcu obniżek nie będzie. Mój zarząd też podjął decyzję - leasingu w Volkswagen Leasing też więcej nie będzie. – fragment opinii leasingobiorcyPowyższa opinia pochodzi sprzed lat, bo przez długi czas WIBOR utrzymywał się na względnie stałym poziomie. Od tamtej pory rynek przeszedł już jednak przez pełny cykl – najpierw pandemia, potem gwałtowne podwyżki, a na końcu powrót do niskich stóp. I za każdym razem było dokładnie tak samo.
Najpierw covid: w pierwszej połowie 2020 roku doszło do trzykrotnej obniżki stóp procentowych, łącznie o 1,4 pkt proc. Dobre firmy leasingowe obniżyły odpowiednio raty swoim klientom. Czy to samo zrobił którykolwiek z fabrycznych leasingodawców? Oczywiście, że nie.
Potem przyszedł cykl podwyżek i tu – jak łatwo zgadnąć – raty urosły bez najmniejszej zwłoki. A kiedy stopy zaczęły wracać w dół, scenariusz powtórzył się co do joty. Pierwsze cięcia jesienią 2023 roku, cały 2024 rok bez zmian, a następnie siedem obniżek między majem 2025 a marcem 2026 – łącznie o 2 pkt proc., z 5,75% do 3,75%. WIBOR 3M zjechał w tym czasie z okolic 5,80% do niespełna 3,90%.
Leasingodawcy z precyzyjnym mechanizmem w umowie przeliczyli raty automatycznie, klient nie musiał nawet o tym wiedzieć. U fabrycznych finansujących klienci znów musieli się o obniżki dopominać na infolinii – najczęściej bez skutku. Zasada jest więc niezmienna od lat: w górę zawsze szybko, w dół tylko wtedy, gdy umowa wprost do tego zobowiązuje.
Czy wiesz, że korzystającym z Wyszukiwarki Leasingu podpowiadamy w ramach bezpłatnej analizy, które firmy leasingowe stosują „automatyczny” przelicznik raty na skutek zmiany WIBOR?
Rozliczanie wypowiedzianych umów, np.: w przypadku windykacji
Co leasingodawca zrobi ze zwróconym przez leasingobiorcę przedmiotem leasingu, to w zasadzie mogłaby być jego sprawa, gdyby nie fakt, że cena uzyskana z jego dalszej odsprzedaży będzie ujęta w rozliczeniu wypowiedzianej umowy. Z punktu widzenia leasingobiorcy ważne jest, żeby leasingodawca uzyskał cenę jak najwyższą – im drożej sprzeda auto, tym mniej zostanie Ci do dopłaty.
Fabryczni leasingodawcy mają tę przewagę, że mogliby bez trudu taki samochód „wstawić” do sieci sprzedaży swojej własnej marki i bez trudu uzyskać rynkową cenę. Mogliby, ale nie znaczy, że to robią – zawsze znajdzie się sposób, żeby „wyprowadzić” przedmiot ze spółki leasingowej po symbolicznej cenie, a różnicą obciążyć korzystającego. Potem przecież i tak znajdzie się inny sposób, żeby w ramach innej spółki w tej samej grupie sprzedać samochód za cenę odpowiadającą rynkowej. Opisywaliśmy już zresztą podobny przypadek w naszym portalu – można to bez trudu znaleźć.
Dlaczego GAP w leasingu fabrycznym jest tak drogi?
To dziś największa różnica między leasingiem fabrycznym a resztą rynku – i powód, dla którego w ogóle warto ten temat wyodrębnić. Bo o ile sama rata w finansowaniu fabrycznym bywa bardzo atrakcyjna, o tyle dokładane do niej ubezpieczenie GAP jest zazwyczaj skrajnie drogie.
Przypomnijmy w jednym zdaniu, o czym mówimy: GAP to dobrowolne ubezpieczenie, które przy szkodzie całkowitej lub kradzieży dopłaca różnicę między odszkodowaniem z AC lub OC sprawcy (czyli wartością rynkową auta z dnia szkody) a ceną z faktury zakupu. Bez niego przy poważnej szkodzie po dwóch–trzech latach zostajesz z kwotą znacznie niższą niż to, co za auto zapłaciłeś.
W sieciach dealerskich niektórych marek wyspecjalizowano się w łączonej sprzedaży leasingu wraz z koszmarnie drogim GAP/RTI. Wtedy sam leasing potrafi być oferowany względnie tanio, ale GAP wyceniony jest wielokrotnie drożej niż normalne warunki rynkowe (tak, wielokrotnie – to nie pomyłka). Powód jest prozaiczny: ubezpieczenie jest sprzedawane w pakiecie, klient nie ma go z czym porównać, a marża salonu i finansującego bywa liczona w setkach procent.
Ale cena to nie jedyny problem. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę przy fabrycznym GAP-ie:
- Ograniczenia w wysokości odszkodowania – bywają limity kwotowe albo procentowe, przez które realna wypłata jest niższa, niż się spodziewasz
- Krótszy okres ochrony niż umowa leasingu – potrafi się zdarzyć, że GAP kończy się wcześniej niż finansowanie
- Wyłączenia i dodatkowe warunki – dlatego zawsze czytaj, co dokładnie obejmuje polisa, zanim ją podpiszesz
- To leasingodawca jest ubezpieczonym – i to jest najważniejsze
Ten ostatni punkt bywa dla klientów największym zaskoczeniem. W GAP-ie sprzedanym razem z leasingiem fabrycznym ubezpieczonym i uprawnionym do odszkodowania jest z reguły firma leasingowa, a nie Ty. W praktyce oznacza to, że przy szkodzie całkowitej pieniądze trafiają do leasingodawcy i idą na rozliczenie umowy – a Ty jesteś zdany na to, jak on to rozliczenie przeprowadzi. Płacisz za polisę, a nie masz nad nią kontroli.
Kupując GAP niezależnie na FmLeasing.pl, to Ty jesteś ubezpieczonym i odbiorcą odszkodowania. Pieniądze trafiają do Ciebie, a nie do finansującego. Nie bez powodu spora część naszych klientów kupujących GAP to właśnie leasingobiorcy firm fabrycznych – najczęściej Toyoty, Volkswagena i Stellantisa. Sprawdź, ile powinien kosztować dobry, pełnowartościowy GAP fakturowy w naszym Kalkulatorze GAP online i porównaj z tym, co proponuje Ci salon.
Dlaczego leasingodawcy fabryczni tak działają?
Pisać o różnego rodzaju „nieprawidłowościach” można jeszcze długo… Trzeba wspomnieć, że każda bez wyjątku firma leasingowa ma jakiś odsetek klientów niezadowolonych, ale w przypadku leasingu fabrycznego to niezadowolenie wydaje się znacznie przekraczać jakiegoś rodzaju rozsądne normy…
Dlaczego tak się dzieje? Fabryczni finansujący nie mają bodźca, żeby szanować i dbać o raz pozyskanego klienta, ponieważ poprzez sieć swoich dealerów mają stały dopływ klienteli – zawsze mogą skusić pozornym ekstra rabatem bądź leasingiem typu 100% itp. Po co więc starać się dbać o swoją reputację, jeżeli klienci płyną szerokim strumieniem?
Zresztą, gdyby tylko na braku starania się sprawa się kończyła, to nie byłoby jeszcze tak źle. Jednak co „lepiej” zorganizowani leasingodawcy stosują różne sztuczki, które pozwalają im skutecznie wykorzystywać finansowo raz pozyskanego klienta.
Czy leasing od dealera z innej firmy jest lepszy?
Niekoniecznie – i to też trzeba powiedzieć wprost. W salonach dealerskich oferowane jest nie tylko finansowanie fabryczne, ale także zewnętrzne od niezależnych leasingodawców bankowych i pozabankowych. Jednak w tym przypadku dostawca występuje jednocześnie jako pośrednik finansowy zainteresowany otrzymaniem jak najwyższej prowizji, która potrafi znacząco podnieść koszt leasingu. Piszemy o tym więcej w odrębnej publikacji: Wątpliwa atrakcyjność leasingu oferowanego u dealerów i w komisach
Wniosek jest taki, że w salonie warto zachować czujność niezależnie od tego, czyj leasing Ci podsuwają. Najprościej sprawdzisz to, zbierając kilka ofert niezależnie – choćby przez Wyszukiwarkę Leasingu – i porównując je wskaźnikiem RRSO, który pokazuje pełny koszt finansowania, a nie samą ratę.
Najczęstsze pytania o leasing fabryczny
Czy leasing fabryczny jest tańszy od bankowego?
Bardzo często tak – i to wyraźnie, bo producentom opłaca się dopłacać do finansowania, żeby sprzedać auto. Ale porównuj całość: ratę, opłatę wstępną, wykup, prowizje oraz ubezpieczenia dokładane do umowy. Zdarza się, że tania rata jest z nawiązką „odzyskiwana” na GAP-ie lub kontynuacjach AC/OC na kolejne lata.
Czy muszę mieć zgodę leasingodawcy, żeby kupić GAP gdzie indziej?
Nie. GAP kupiony na FmLeasing.pl jest Twoim własnym ubezpieczeniem – to Ty jesteś ubezpieczonym, więc finansujący nie udziela żadnej zgody ani na jego zawarcie, ani na późniejszą likwidację szkody. On w ogóle nie musi wiedzieć, że taką polisę masz. To zupełnie inna sytuacja niż przy obowiązkowym AC, gdzie leasingodawca jest właścicielem pojazdu i ma prawo stawiać warunki.
Czy dealer może wymagać, żebym wziął leasing jego marki?
Nie może – wybór finansowania należy do Ciebie i możesz kupić auto za środki z dowolnej firmy leasingowej. W praktyce bywa jednak, że dealer „blokuje” klienta u wybranych leasingodawców dla siebie, co ogranicza Ci pole negocjacji. Dlatego lepiej szukać auta i leasingu równolegle, a nie po kolei.
Podpisałem już drogi GAP w salonie – czy da się coś z tym zrobić?
To zależy od zapisów konkretnej polisy i od tego, ile czasu minęło od jej zawarcia, więc zacznij od sprawdzenia warunków odstąpienia i rezygnacji w swoich dokumentach. Warto to zrobić szybko, bo im dłużej zwlekasz, tym mniej masz opcji – więcej w poradniku o ubezpieczeniu GAP.
Czy leasingodawca fabryczny może podnieść mi ratę w trakcie umowy?
Jeśli umowa przewiduje zmienne oprocentowanie – tak, i najczęściej z tego korzysta. Problem w tym, że u fabrycznych finansujących zwykle brakuje precyzyjnego mechanizmu działającego w obie strony, więc podwyżki przychodzą sprawnie, a obniżki niekoniecznie. Zanim podpiszesz, poszukaj w umowie i OWUL (ogólnych warunkach umowy leasingu) konkretnego wzoru przeliczania raty.
Czy leasing fabryczny dotyczy tylko samochodów?
Nie, działa tak samo przy maszynach i urządzeniach – przykładem jest choćby Caterpillar Financial Services. Zasada jest identyczna: producent finansuje zakup własnego sprzętu, a Ty masz kontakt głównie przez dystrybutora, nie przez opiekuna umowy.
Czy warto brać leasing fabryczny? Podsumowanie
Leasing fabryczny ma sporo wad i nie ma co ich wygładzać. Największa to bardzo słaby kontakt – i to jest reguła, a nie wyjątek. Do tego dochodzi mało partnerskie podejście w rozwiązywaniu spraw niestandardowych i spornych: rozliczeń, szkód, wcześniejszego zakończenia umowy. Potrafi to być zarówno kosztowne, jak i po prostu bardzo frustrujące.
Z drugiej strony – trzeba być uczciwym – finansowanie fabryczne potrafi kusić niskim, wręcz dumpingowym oprocentowaniem. Na tyle niskim, że takiej oferty często nie są w stanie zaproponować leasingodawcy bankowi. Jeśli policzysz pełny koszt i wyjdzie wyraźnie taniej, a umowa nie zawiera jakichś wyjątkowych kwiatków – na pewno warto ją rozważyć.
Natomiast jeśli chodzi o GAP, sprawa jest prosta: praktycznie nigdy nie opłaca się brać go razem z leasingiem fabrycznym (zresztą u innych finansujących i u dealerów też rzadko). Zwykle jest dużo drożej, często dochodzą do tego różne ograniczenia, a co najważniejsze – odszkodowanie trafia do leasingodawcy, bo to on jest ubezpieczonym. Kupując GAP u nas, ubezpieczonym i odbiorcą odszkodowania jesteś Ty. Zanim więc podpiszesz cokolwiek w salonie, sprawdź cenę w Kalkulatorze GAP online – to zajmuje 10 sekund, a różnica potrafi być liczona w tysiącach złotych.
Wyszukiwarka ofert leasingowych
Skontaktuj się z najlepiej ocenianymi leasingodawcami,
otrzymaj od nich oferty leasingu
i w prosty sposób wybierz tańsze finansowanie
Komentuj i czytaj komentarze do tego artykułu na forum: Dlaczego leasingodawcy fabryczni są najgorsi? Bo nie muszą się starać >
Autor: Michał Krupiński
Jestem wydawcą i współzałożycielem FmLeasing.pl, w branży leasingowej od 2000 roku. Specjalizuję się w analizie ofert leasingowych i produktów oferowanych przez branżę, podatkowych i prawnych aspektach finansowania firmowych aktywów, oraz ubezpieczeniach w leasingu. Reprezentuję stronę leasingobiorcy — piszę o tym, jak wybrać leasing oraz ubezpieczenia mu towarzyszące i nie przepłacić.
Chętnie odpowiem na pytania dotyczące niniejszej publikacji. Kontakt i więcej informacji o mnie na stronie: Michał Krupiński
Czy wiesz, że korzystającym z
Komentuj i czytaj komentarze do tego artykułu na forum: 


